<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>mosiejczuk</title>
	<atom:link href="http://www.mosiejczuk.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.mosiejczuk.pl</link>
	<description>artes liberales, romanistyka, artcore, wu ef en, kompilacja, cannes, enh, wojciech, erasmus, rumunia</description>
	<lastBuildDate>Fri, 18 May 2012 22:54:07 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<div id="fb-root"></div>
			<script>(function(d, s, id) {
			  var js, fjs = d.getElementsByTagName(s)[0];
			  if (d.getElementById(id)) return;
			  js = d.createElement(s); js.id = id;
			  js.src = "//connect.facebook.net/en_US/all.js#xfbml=1";
			  fjs.parentNode.insertBefore(js, fjs);
			}(document, 'script', 'facebook-jssdk'));</script>	<item>
		<title>Polak wyjeżdża do Mołdawii</title>
		<link>http://www.mosiejczuk.pl/20120302/polak-wyjezdza-do-moldawii/</link>
		<comments>http://www.mosiejczuk.pl/20120302/polak-wyjezdza-do-moldawii/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 02 Mar 2012 11:46:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>mosiejczuk</dc:creator>
				<category><![CDATA[Erasmus]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[Moldova]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.mosiejczuk.pl/?p=1749</guid>
		<description><![CDATA[Ile wiecie o Republice Mołdawii? No właśnie. Ruszam z nowym projektem mającym na celu wypromowanie w Polsce tego niezwykłego kraju. Rzecz polega na przygotowaniu książkowego reportażu, który mógłby się ukazać w ramach jednej z bardzo popularnych ostatnio serii wydawniczych. Z niewiadomych mi powodów nie ma obecnie w sprzedaży w Polsce żadnej książki która mówiłaby o Mołdawii [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="https://www.facebook.com/Un.polonez.vine.in.Moldova"><img src="http://www.mosiejczuk.pl/wp-content/uploads/2012/03/moldawia_blog_logo_120302_v1.png" alt="" title="moldawia_blog_logo_120302_v1" width="450" height="167" class="aligncenter size-full wp-image-1750" /></a></p>
<p>Ile wiecie o Republice Mołdawii? No właśnie. Ruszam z nowym projektem mającym na celu wypromowanie w Polsce tego niezwykłego kraju. Rzecz polega na przygotowaniu książkowego reportażu, który mógłby się ukazać w ramach jednej z bardzo popularnych ostatnio serii wydawniczych. Z niewiadomych mi powodów nie ma obecnie w sprzedaży w Polsce żadnej książki która mówiłaby o Mołdawii w sposób wyczerpujący i przystępny dla przeciętnego obywatela. Pora wypełnić tę lukę i przybliżyć polskim odbiorcom najbiedniejszy kraj na naszym kontynencie, a zarazem jeden z najgorliwszych aspirantów do bycia członkiem Unii Europejskiej.</p>
<p>Założyłem <a href="https://www.facebook.com/Un.polonez.vine.in.Moldova">stronę na Faebooku</a>, na której będę informował o postępach i zbierał szeroko rozumiany materiał &#8211; ciekawe, ale mniej znane fakty, postaci, anegdotki — wszystko to, o czym w pewnym momencie się mówiło, ale dziś już nikt poza mieszkańcami Mołdawii wiedzieć o tym nie może. Wsparcie obiecał mi największy mołdawski think-tank, <a href="http://viitorul.org/" target="_blank">IDIS Viitorul</a> oraz portal <a href="http://eastbook.eu/" target="_blank">Eastbook.eu</a>, zajmujący się problematyką wschodnią. Dostałem też zaproszenie na spotkanie <a href="http://www.sejm.gov.pl/SQL2.nsf/deleg?OpenAgent&#038;27&#038;PL" target="_blank">Delegacji Do Zgromadzenia Parlamentarnego Rzeczpospolitej Polskiej i Republiki Mołdawii</a> pod koniec marca. Dzieje się! Jeśli możecie mi pomóc, pomóżcie. Najważniejsze w tym momencie jest uzyskanie rozgłosu w Mołdawii (tu mi raczej niczego nie ułatwicie, dbam o to sam), oraz zabezpieczenie funduszy na ok. dwumiesięczny pobyt w Kiszyniowie. Mam na to kilka pomysłów, m.in. walczę o grant z MSZ w ramach Partnerstwa Wschodniego, ale łatwiej dodzwonić się na wolną linię w audiotele niż uzyskać jakąś odpowiedź z ministerstwa pana Sikorskiego. Macie pomysły gdzie jeszcze mógłbym uderzyć?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.mosiejczuk.pl/20120302/polak-wyjezdza-do-moldawii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	<div id="fb-root"></div>
			<script>(function(d, s, id) {
			  var js, fjs = d.getElementsByTagName(s)[0];
			  if (d.getElementById(id)) return;
			  js = d.createElement(s); js.id = id;
			  js.src = "//connect.facebook.net/en_US/all.js#xfbml=1";
			  fjs.parentNode.insertBefore(js, fjs);
			}(document, 'script', 'facebook-jssdk'));</script>	<item>
		<title>Opowiadania emocjonalne</title>
		<link>http://www.mosiejczuk.pl/20120225/opowiadania-emocjonalne/</link>
		<comments>http://www.mosiejczuk.pl/20120225/opowiadania-emocjonalne/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 25 Feb 2012 14:58:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>mosiejczuk</dc:creator>
				<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[publikacje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.mosiejczuk.pl/?p=1739</guid>
		<description><![CDATA[Stali bywalcy tego bloga na pewno zauważyli, że co jakiś czas pojawiają się tu opowiadania &#8211; czasem po polsku, czasem po francusku. Zebrałem się w końcu w sobie i wydałem je (przetłumaczone na polski) w formie książki — elektronicznej książki, dodajmy. Dostępna jest w iBookstore, w Amazonie na platformie Kindle, oraz w polskim Virtualo. Przeczytać ją możecie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align=center><a href="http://mosiejczuk.pl/opowiadania"><a href="http://mosiejczuk.pl/opowiadania"><img src="http://www.mosiejczuk.pl/wp-content/uploads/2012/02/opowiadania_emocjonalne_iphone_kindle1.png" alt="" title="opowiadania_emocjonalne_iphone_kindle" width="200" height="216" class="aligncenter size-full wp-image-1743" /></a></a></p>
<p>Stali bywalcy tego bloga na pewno zauważyli, że co jakiś czas pojawiają się tu opowiadania &#8211; czasem po polsku, czasem po francusku. Zebrałem się w końcu w sobie i wydałem je (przetłumaczone na polski) w formie książki — elektronicznej książki, dodajmy. Dostępna jest w <a href="http://itunes.apple.com/pl/book/opowiadania-emocjonalne/id498648104?mt=11">iBookstore</a>, w <a href="http://www.amazon.com/Opowiadania-emocjonalne-ebook/dp/B0077D8Y1U/ref=sr_1_1?ie=UTF8&#038;qid=1329435682&#038;sr=8-1">Amazonie</a> na platformie Kindle, oraz w polskim <a href="http://virtualo.pl/opowiadania_emocjonalne/wojciech_mosiejczuk/a44858i111990/">Virtualo</a>. Przeczytać ją możecie na wszystkich elektronicznych urządzeniach jakie posiadacie (włącznie z komputerem, na którym czytacie te słowa), więc nie macie wymówki aby nie wydać 4-5 zł (zależnie od sklepu) na książkę Waszego znajomego (znamy się nie od dziś, prawda?). Szczegóły znajdziecie <a href="http://mosiejczuk.pl/opowiadania">tutaj</a>.</p>
<p>PS W iBookstore książce udało się wskoczyć na <del datetime="2012-02-25T11:02:04+00:00">czwartą</del> trzecią pozycję na liście bestsellerów. </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.mosiejczuk.pl/20120225/opowiadania-emocjonalne/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	<div id="fb-root"></div>
			<script>(function(d, s, id) {
			  var js, fjs = d.getElementsByTagName(s)[0];
			  if (d.getElementById(id)) return;
			  js = d.createElement(s); js.id = id;
			  js.src = "//connect.facebook.net/en_US/all.js#xfbml=1";
			  fjs.parentNode.insertBefore(js, fjs);
			}(document, 'script', 'facebook-jssdk'));</script>	<item>
		<title>The cheapest way to have 5.1 on your PS3</title>
		<link>http://www.mosiejczuk.pl/20120128/the-cheapest-way-to-have-5-1-on-your-ps3/</link>
		<comments>http://www.mosiejczuk.pl/20120128/the-cheapest-way-to-have-5-1-on-your-ps3/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 28 Jan 2012 13:39:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>mosiejczuk</dc:creator>
				<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[in english]]></category>
		<category><![CDATA[guide]]></category>
		<category><![CDATA[help]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.mosiejczuk.pl/?p=1724</guid>
		<description><![CDATA[The configuration of 5.1 DVD Home Cinema System and your PS3 is just a bit more complicated than You’d expect. So far I’ve been using HDMI output to my HDTV, and from there through a mini-jack to a pair of speakers. I bought Philips HTS3531 at Allegro (polish eBay) for 300 PLN, which is around [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>The configuration of 5.1 DVD Home Cinema System and your PS3 is just a bit more complicated than You’d expect. So far I’ve been using HDMI output to my HDTV, and from there through a mini-jack to a pair of speakers. I bought Philips HTS3531 at Allegro (polish eBay) for 300 PLN, which is around $95. Regular price is around $150. I got it because it was the cheapest 5.1 set from any known brand that was equipped with Toslink Optical-In.</p>
<p align=center><img src="http://www.mosiejczuk.pl/wp-content/uploads/2012/01/hts3531_05_rtv_.jpg" alt="" title="hts3531_05_rtv_" width="430" height="203" class="aligncenter size-full wp-image-1732" /></p>
<p><span id="more-1724"></span></p>
<p>The problem with this entry-level Home Theatre System is that is supports a very limited number of audio codecs — in fact, it handles only Dolby Digital and Linear PCM.</p>
<p>The setup:</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-1725" title="ps3_schemat_120128_v1_wm" src="http://www.mosiejczuk.pl/wp-content/uploads/2012/01/ps3_schemat_120128_v1_wm.png" alt="" width="450" height="245" /></p>
<p>At first, the configuration doesn’t work at all.</p>
<p>The very basic step is configuring the audio output in PS3. It’s time to turn optical audio on.</p>
<ol>
<li>Connect and turn all the devices on.</li>
<li>On Your PS3 go to Settings &#8211;&gt; Audio Settings &#8211;&gt; Audio Output Settings</li>
<li>Select „Optical Digital”.</li>
<li>On the list two options will be selected by default (Linear PCM 2 Ch 44.1 kHz and Linear PCM 2 Ch 48 kHz). It’s OK. Select „Dolby Digital 5.1”.</li>
<li>Confirm and save.</li>
</ol>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-1728" title="IMG_0464" src="http://www.mosiejczuk.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMG_0464.png" alt="" width="450" height="222" /></p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-1729" title="IMG_0465" src="http://www.mosiejczuk.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMG_0465.png" alt="" width="450" height="225" /></p>
<p>Unfortunately, it will only work half-way. All of Your DVDs with Dolby Digital surround sound will sound great, but as soon as You switch to any kind of DTS the sound will stop and in fact it will break the connection in a way that will require You to restart Your PS3 to hear any sound at all.</p>
<p>This wouldn’t be much of a problem if DTS wasn’t so popular on Blu-ray disks. While in the DVD era it was something of a premium quality, on Blu-ray it’s the first and most popular standard (on most of the disks that I own, it’s the only English-speaking audio track format).<br />
The same applies to Blu-rays with 5.1 PCM sound. In the case of DTS, the DVD Theatre System couldn’t read the codec. With 5.1 PCM it’s a matter of bitrate — optical cable is incapable of transferring that amount of data. For this use it would be much more appropriate to use HDMI-equipped amplifier, but it would also be a lot more expensive.</p>
<p>We need to do something to work this around, don’t we?</p>
<ol>
<li>Go to Settings &#8211;&gt; Video Settings &#8211;&gt; BD Audio Output Format (Optical Digital)</li>
<li>The default option here is Bitstream (Direct). You should select Bitstream (Mix) instead.</li>
<li>Confirm and save</li>
</ol>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-1730" title="IMG_0468" src="http://www.mosiejczuk.pl/wp-content/uploads/2012/01/IMG_0468.png" alt="" width="450" height="182" /></p>
<p>The third option, Linear PCM, will downmix the sound to stereo because of not enough bandwidth. Bitstream (Direct) simply sends the signal to the 5.1 without any changes — what leads to decoding problems with DTS. The best option is to select Bitstream (Mix) that decodes the signal first, and then encodes it again into formats You’ve selected in „Audio Settings”, i.e. Dolby Digital 5.1. It works!</p>
<p>I’ve tested it on DTS-MA, Dolby True HD, PCM 5.1 — with all the formats I heard true surround in 5.1. It’s probably downconwerted to Dolby Digital 5.1 448 kbit, but still eons better than 2.0 from my TV. Good luck! If You have any questions, don’t hesitate to contact me here.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.mosiejczuk.pl/20120128/the-cheapest-way-to-have-5-1-on-your-ps3/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	<div id="fb-root"></div>
			<script>(function(d, s, id) {
			  var js, fjs = d.getElementsByTagName(s)[0];
			  if (d.getElementById(id)) return;
			  js = d.createElement(s); js.id = id;
			  js.src = "//connect.facebook.net/en_US/all.js#xfbml=1";
			  fjs.parentNode.insertBefore(js, fjs);
			}(document, 'script', 'facebook-jssdk'));</script>	<item>
		<title>CV On-line</title>
		<link>http://www.mosiejczuk.pl/20111214/cv-on-line/</link>
		<comments>http://www.mosiejczuk.pl/20111214/cv-on-line/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 14 Dec 2011 00:01:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>mosiejczuk</dc:creator>
				<category><![CDATA[en français]]></category>
		<category><![CDATA[in english]]></category>
		<category><![CDATA[în româna]]></category>
		<category><![CDATA[www]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.mosiejczuk.pl/?p=1696</guid>
		<description><![CDATA[Po polsku, in english, en français și în română :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Po polsku, in english, en français și în română :)<br />
<a href="http://mosiejczuk.pl/cv"><img src="http://www.mosiejczuk.pl/wp-content/uploads/2011/12/Zrzut-ekranu-2011-12-14-o-00.53.042.png" alt="" title="CV on-line" width="450" height="192" class="alignnone size-full wp-image-1702" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.mosiejczuk.pl/20111214/cv-on-line/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	<div id="fb-root"></div>
			<script>(function(d, s, id) {
			  var js, fjs = d.getElementsByTagName(s)[0];
			  if (d.getElementById(id)) return;
			  js = d.createElement(s); js.id = id;
			  js.src = "//connect.facebook.net/en_US/all.js#xfbml=1";
			  fjs.parentNode.insertBefore(js, fjs);
			}(document, 'script', 'facebook-jssdk'));</script>	<item>
		<title>Traduction automatique</title>
		<link>http://www.mosiejczuk.pl/20110914/traduction-automatique/</link>
		<comments>http://www.mosiejczuk.pl/20110914/traduction-automatique/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 14 Sep 2011 15:59:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>mosiejczuk</dc:creator>
				<category><![CDATA[notka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.mosiejczuk.pl/?p=1665</guid>
		<description><![CDATA[En ce qui concerne la traduction faite par, ou à l’aide d’une machine (d’un logiciel ou d’un matériel informatique spécialisé), l’encyclopédie des sciences de traduction (Routledge, 1998) distingue trois directions des recherches et de la mise en pratique des ordinateurs dans le processus de traduction : les aides informatiques pour les traducteurs (machine aids for [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align=center><a href="http://www.mosiejczuk.pl/20110914/traduction-automatique/"><img src="http://www.mosiejczuk.pl/wp-content/uploads/2011/09/traduction_automatique.png" alt="" title="traduction_automatique" width="450" height="143" class="aligncenter size-full wp-image-1678" /></a></p>
<p>En ce qui concerne la traduction faite <i>par</i>, ou <i>à l’aide</i> d’une machine (d’un logiciel ou d’un matériel informatique spécialisé), l’encyclopédie des sciences de traduction (Routledge, 1998) distingue trois directions des recherches et de la mise en pratique des ordinateurs dans le processus de traduction : les aides informatiques pour les traducteurs (<i>machine aids for translators</i>), la traduction assisté par l’ordinateur (TAO, <i>machine-aided translation</i>) et la traduction automatique (MT, <i>mechanical translation</i>). Le premier terme désigne une situation où l’homme est le traducteur qui utilise le logiciel qui lui facilite le travail (comme un éditeur de texte ou le logiciel permettant la gestion des termes techniques, la gestion des versions, des bases de données, des dictionnaires, etc.). Dans le deuxième cas c’est l’ordinateur qui traduit les parties du texte avec ou sans leur pre- et post-traitement par le traducteur. Le niveau supérieur c’est la traduction automatique où l’ordinateur effectue la traduction et l’intervention du traducteur (souvent monolingue) n’est pas nécessaire pour obtenir un texte compréhensible.<span id="more-1665"></span></p>
<p>A. Pisarska et T. Tomaszkiewicz de l’Université de Poznań proposent une autre distinction de la traduction automatique : sur la traduction faite par un homme assisté par un ordinateur et la traduction faite par un ordinateur assisté par un homme. Elles excluent la situation où la traduction se fait sans facteur humain qui prépare le texte pour l’analyse ou le révise après la synthèse – le logiciel comme <i>Word Lens</i> (décrit plus loin) prouve que les ordinateurs sont déjà auto-suffisants.</p>
<h3>histoire</h3>
<p>Le développement des technologies de la traduction automatique a été lié à l’industrie militaire : les premiers grands pas dans ce domaine ont étés faits grâce à l’invention de l’ordinateur numérique pendant la deuxième guerre mondiale. Une machine qui servait d’abord à calculer les trajectoires des missiles et à la cryptanalyse a incité l’imagination des hommes de science. Ils voyaient beaucoup de similarités entre le décodage des messages secrets et la traduction automatique – le but semblait être très accessible.</p>
<p>Pourtant, les premiers approches à la traduction automatique ont étés faites non pas par des linguistes, mais par des informaticiens qui n’étaient pas conscients des nouvelles découvertes dans le domaine de la grammaire descriptive. Leur systèmes n’étaient donc pas trop compliqués dans la couche linguistique : ils se composaient d’un dictionnaire et d’une grammaire qui permettait de mettre les mots en ordre correct, propre au langue de traduction. En fait, leur méthodes rassemblaient beaucoup aux flux de travaux des cryptanalystes. Les machines construits dans les années 50 et 60 sont souvent référés comme systèmes „directes” ou de „la première génération”.</p>
<p>Malheureusement, en dépit de l’engagement des fonds nationaux (aux États-Unis et dans plusieurs pays en Europe et en Asie) les systèmes directes ont créé beaucoup de problèmes. À cause d’un nombre énorme d’idiomes qui devrait toujours être „appris” à l’ordinateur manuellement la préparation des dictionnaires nécessitait beaucoup de travail. De plus, la polysémie rendait la traduction sans intervention de l’utilisateur très difficile, presque impossible. Le logiciel de traduction avait besoin de la compétence générale, nécessaire de comprendre le texte et pouvoir faire des choix entre plusieurs significations d’un mot à la base du contexte intra- ou extratextuel.</p>
<p>Mais le plus important problème était que la traduction automatique ne produisait que des textes bruts qui devraient toujours êtres revus et corrigés par des traducteurs. Il faut noter que parfois la correction d’un texte traduit automatiquement durait plus que la traduction manuelle de le début.</p>
<p>Ainsi, après la publication du rapport ALPAC en 1966 (Automatic Language Processing Advisory Committee) le financement aux États-Unis a été sévèrement limité. Le rapport soulignait le coût de MT, sa qualité inférieure à la traduction manuelle et le manque des perspectives de l’amélioration rapide de la situation. Bien que le rapport concernait seulement les laboratoires américains, les conséquences de sa publication ont ralenti le développement de la traduction automatique dans le monde entier.</p>
<p>Les groupes qui ont survécu la crise ont révisé leur méthodes. L’approche nommé „indirect”, ou „la deuxième génération” a été inauguré. Il introduit le concept de la représentation abstraite du texte analysé avant sa synthèse dans la langue-cible. Cet approche a permis de créer des systèmes multilingues qui ne basent pas sur les „paires” des langues. Le système le plus connu est SYSTRAN, fondé en 1968. SYSTRAN est une hybride de la première et de la deuxième génération, développé aux États-Unis et acheté par une entreprise français en 1986. Il a été utilisé par le Département de la Défense des États-Unis et il est toujours utilisé par la Commission Européenne.</p>
<p>Malgré le progrès évident dans le domaine de la qualité, prix et de vitesse de la traduction, certains problèmes ne pouvaient toujours pas être résolus. Lors du procès de la traduction l’intervention de l’utilisateur était toujours presque nécessaire. En traduisant „j’ai terminé” de français vers le polonais il faut prendre une décision si le sujet de la syntagme est masculin ou féminin („skończyłem” ou „skoczyłam”). Pour pouvoir faire un bon choix il est nécessaire d’avoir soit une bonne compréhension du texte, soit une compétence générale. Il semblait qu’il est impossible d’améliorer la qualité de traduction automatique sans introduire l’intelligence artificielle. Pourtant, le temps a démontré qu’on est assez loin de l’application de IA qui serait suffisamment développé pour comprendre un texte littéraire avec toute sa complexité.</p>
<p>Par conséquent, la question a été posé : qu’est-ce qu’une machine doit comprendre d’un texte pour pouvoir le traduire ?</p>
<p>Les différents approches à la traduction automatique résultent des différents réponses à cette question. Les systèmes classiques, de première et de deuxième génération essaient d’analyser un texte pour que la machine sait autant que possible sur le document qui est traduit. On utilise donc des dictionnaires avec des informations sur la forme grammaticale (le nombre, genre, personne, temps, mode, etc.) et des grammaires qui expliquent l’ordre logique des mots et des syntagmes dans la phrase. </p>
<p>Pourtant, les solutions disponibles sur le marché était en majorité des systèmes de la première génération. Le logiciel de traduction qui était distribué de façon commercial n’utilisait pas des nouvelles technologies développées dans les laboratoires de traduction automatique.</p>
<p>Dans les années 80 deux autres approches ont été préparés, les deux plutôt <i>empiriques</i> que <i>rationnels</i>. Ils impliquent l’usage des corpus et de statistique et non pas de dictionnaires ou de grammaires. Dans le premier cas on tire les traductions de corpus bilingues parallèles (qui contiennent des milliards de mots) à la base de la probabilité statistique, dans l’autre on travaille sur des corpus plus petits qui ne contient que des éléments-clés  utilisés comme modèles de traduction. Le logiciel de traduction automatique statistique base sur des corpus des textes déjà traduits et l’analyse détaillée n’est pas nécessaire pour obtenir un texte compréhensible.</p>
<h3>Les services de traduction en ligne</h3>
<p>Avec le développement de l’Internet l’accès aux services de traduction automatique c’est rapidement étendu. Bien que le logiciel était déjà sur le marché sur les disquettes ou sur les disques optiques, dans les années 2000, grâce aux entreprises comme AltaVista, Yahoo! ou Google, il a été rendu accessible à tout les utilisateurs du réseau gratuitement.</p>
<p>En fait, la traduction automatique nécessite des microprocesseurs très puissants et peu de bande passante, c’est donc un service qui est fait pour être réalisé à l’aide de l’Internet. Les internautes s’y sont rapidement habitués.</p>
<p>Babel Fish, un service de l’entreprise américain Yahoo! a été le premier à populariser les services de traduction en ligne. En fait, ce n’est qu’un interface Web pour le logiciel SYSTRAN, d’ou le petit nombre des paires de langues supportés. Le nom du service (Babel Fish), référant à la fois à la Bible et à la culture populaire (A. Douglas, <i>The Hitchhiker’s Guide to The Galaxy</i>) servait à familiariser les internautes avec des nouveau possibilités de leur ordinateurs personnels.</p>
<p>Un autre entreprise américain, Google, a lancé son propre service de traduction – Google Traduction (Google Translate, GT) – qui basait d’abord sur le même logiciel SYSTRAN. Mais les essais de créer un mécanisme de traduction de la langue arabe ont poussé les programmateurs a chercher une autre méthode. Ils ont décidé d’utiliser la technologie développe antérieurement par IBM – traduction automatique statistique.</p>
<p>Google Traduction permet de traduire des mots, phrases, textes de longueur limitée et des pages Web entières. Grâce au logiciel portable (plate-formes iOS et Android) le service permet aussi de traduire la parole (des segments enregistrés). Dans le cas de plusieurs langues il est possible d’écouter la prononciation correcte du texte-résultat.</p>
<p>Voilà comme les créateurs du service expliquent le fonctionnement d&#8217;algorithmes statistiques:</p>
<blockquote><p>Lorsque Google Traduction génère une traduction, il recherche des modèles dans des centaines de millions de documents afin de déterminer quelle est la meilleure traduction. En recherchant des modèles dans des documents traduits par des traducteurs humains, Google Traduction peut identifier la traduction la plus appropriée. Ce processus de recherche dans d&#8217;importants volumes de texte est appelé &#8222;traduction automatique statistique&#8221;. Les traductions étant générées par des machines, elles peuvent présenter des imperfections. Plus Google Traduction peut analyser de documents traduits par l&#8217;homme dans une langue donnée, meilleure est la traduction. C&#8217;est pour cette raison que la qualité des traductions peut varier d&#8217;une langue à l&#8217;autre.</p></blockquote>
<p>Google Traduction a donc à sa disposition une grande base de données qui peut servir de même façon que les hommes utilisent leur compétences culturelles et sociales pour comprendre et traduire le texte.  En fait, cette base de données (les documents de l’ONU et des milliers de pages web multilingues) est souvent actualisée ce qui permet à Google Traduction de se développer sans grand frais de fonctionnement – la qualité de traduction s’améliore avec temps. Malheureusement, son intelligence artificielle est toujours d’un très bas niveau qui ne lui permet pas de comprendre les textes comme les linguistes l’espéraient dans les années 70.</p>
<p>Puisque Google Traduction base sur un corpus des textes, les problèmes potentiels sont d’un caractère complètement différent des systèmes de la première et de la deuxième génération. Bien qu’il est assez bon avec des phrases et des long textes, il est considéré inférieur à SYSTRAN dans le cas des textes plus courts. Traduction automatique statistique peut confondre des formes grammaticales (une forme personnelle de verbe traduit comme un nom, etc.) – ce sorte des fautes était presque absent dans les systèmes de la première ou deuxième génération (exception faite aux mots polysémiques). Parfois il arrive aussi que Google Traduction est incapable de traduire le titre d’un film ou d’un livre si dans son corpus il apparaissait souvent dans la version originale.</p>
<h3>application moderne de la traduction automatique</h3>
<p>La traduction automatique, déjà présente dans le monde d’affaires ou de la politique, progressivement entre dans la vie quotidienne des millions. Les services de la traduction utilisés avec un navigateur web ne sont que la pointe de l’iceberg – le monde du logiciel pour les portables s’ouvre en créant des possibilités qui étaient impensables il y a 20 ans.</p>
<p>Avec le développement des systèmes de la reconnaissance de la parole et de sa synthèse on est de plus en plus proche des programmes capables d’écouter en un langue et de traduire oralement en un autre. La technologie est déjà disponible : Google Traduction en version mobile peut faire l’enregistrement audio d’une phrase, l’analyser en une seconde et la traduire. De plus, si la langue de traduction est sur la liste des langues plus importants, on peut aussi écouter la prononciation. C’était déjà possible grâce à des appareils dédiés qui ne supportaient qu’une paire des langues – maintenant la technologie est accessible à quasiment tout les utilisateurs des ordiphones. Google travaille maintenant sur un logiciel qui permettait d’avoir une conversation presque ordinaire à la base de leur système de traduction orale instantanée (il serait tellement rapide et facile à utiliser).</p>
<p>De plus, <i>Word lens</i> est un bon exemple de l’application des nouvelles technologies dans le domaine de la traduction : ce logiciel, disponible seulement sur la plate-forme iOS, utilise l’appareil photo intégré dans le téléphone portable et donne traduction en temps réel de tout les textes qu’on voit avec la caméra. Sur l’écran du téléphone les traductions remplacent les textes originaux – ce ne serait pas possible sans développement des technologies comme OCR (la reconnaissance optique des caractères) ou la réalité augmentée, popularisé récemment (entre autres) par le logiciel <i>Layar</i>. Vu les systèmes de traduction automatique disponible il y a 20 ans c’est vraiment un grand pas en avance.</p>
<h3>conclusion</h3>
<p>Il existent maintenant sur le marché deux branches principales de la traduction automatique : l’approche traditionnelle, analytique, et approche statistique. Pour l’instant, en dépit des années de développement, les deux sont imparfaits.</p>
<p>Malheureusement, vu la situation géopolitique et la popularité croissante de l’anglais, il semble qu’aucune institution ni gouvernement ne soutiendra des recherches qui permettrait de construire un système de traduction suffisamment développé. Il faut attendre encore plus pour voir  une hybride efficace des deux approches qui sera peut-être une solution. Pour l’instant, nous vivons dans le monde où des pages Web entières peuvent être traduites en un instant par un ordinateur qui se trouve sur l’autre hémisphère. Bien que la traduction ne soit pas parfaite, elle nous aide à échanger des idées, ce qui est déjà très beaucoup.</p>
<h3>bibliographie</h3>
<p>A. Pisarska, T. Tomaszkiewicz, <i>Współczesne tendencje przekładoznawcze</i>, Poznań, Wydawnictwo Naukowe UAM, 1996.</p>
<p>« Machine-aided translation », « Machine translation » dans <i>Routledge Encyclopedia of Translation Studies</i>, sous la direction de Mona Baker, London, Routledge, 1998.</p>
<p>« Google Traduction vu de l&#8217;intérieur », document officiel de Google, accès le 11.09.2011, disponible sur : <a href=http://translate.google.com/about/intl/fr_ALL/><i>lien</i></a></p>
<h3>note de l’auteur</h3>
<p>En écrivant ce texte j’ai utilisé Google Traduction pour vérifier certains expressions en français, l&#8217;Encyclopédie libre Wikipedia pour traduire des termes techniques anglais et polonais, le dictionnaire Oxford pour les définitions de l’anglais, le site du Centre National des Ressources Textuelles et Lexicales (<a href=http://www.cnrtl.fr><i>lien</i></a>) pour les définitions du français et le site Reverso (<a href=http://conjugueur.reverso.net/><i>lien</i></a>) pour consulter les tables de conjugaison des verbes.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.mosiejczuk.pl/20110914/traduction-automatique/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	<div id="fb-root"></div>
			<script>(function(d, s, id) {
			  var js, fjs = d.getElementsByTagName(s)[0];
			  if (d.getElementById(id)) return;
			  js = d.createElement(s); js.id = id;
			  js.src = "//connect.facebook.net/en_US/all.js#xfbml=1";
			  fjs.parentNode.insertBefore(js, fjs);
			}(document, 'script', 'facebook-jssdk'));</script>	<item>
		<title>Level Crossing</title>
		<link>http://www.mosiejczuk.pl/20110812/level-crossing/</link>
		<comments>http://www.mosiejczuk.pl/20110812/level-crossing/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 12 Aug 2011 09:54:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>mosiejczuk</dc:creator>
				<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[in english]]></category>
		<category><![CDATA[filmowa]]></category>
		<category><![CDATA[filmówka]]></category>
		<category><![CDATA[szkoła]]></category>
		<category><![CDATA[warszawska]]></category>
		<category><![CDATA[wsf]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.mosiejczuk.pl/?p=1651</guid>
		<description><![CDATA[]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><iframe src="http://player.vimeo.com/video/27595325?title=0&amp;byline=0&amp;portrait=0&amp;color=EDCE53" width="449" height="191" frameborder="0"></iframe></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.mosiejczuk.pl/20110812/level-crossing/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	<div id="fb-root"></div>
			<script>(function(d, s, id) {
			  var js, fjs = d.getElementsByTagName(s)[0];
			  if (d.getElementById(id)) return;
			  js = d.createElement(s); js.id = id;
			  js.src = "//connect.facebook.net/en_US/all.js#xfbml=1";
			  fjs.parentNode.insertBefore(js, fjs);
			}(document, 'script', 'facebook-jssdk'));</script>	<item>
		<title>The Chase</title>
		<link>http://www.mosiejczuk.pl/20110524/the-chase/</link>
		<comments>http://www.mosiejczuk.pl/20110524/the-chase/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 24 May 2011 06:25:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>mosiejczuk</dc:creator>
				<category><![CDATA[en français]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[in english]]></category>
		<category><![CDATA[patryk kin]]></category>
		<category><![CDATA[pościg]]></category>
		<category><![CDATA[warsaw film school]]></category>
		<category><![CDATA[warszawska szkoła filmowa]]></category>
		<category><![CDATA[wsf]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.mosiejczuk.pl/?p=1625</guid>
		<description><![CDATA[]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><iframe src="http://player.vimeo.com/video/23937376?title=0&amp;byline=0&amp;portrait=0&amp;color=EDCE53" width="450" height="191" frameborder="0"></iframe></p>
<p><iframe src="http://player.vimeo.com/video/24133452?title=0&amp;byline=0&amp;portrait=0&amp;color=EDCE53" width="450" height="191" frameborder="0"></iframe></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.mosiejczuk.pl/20110524/the-chase/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	<div id="fb-root"></div>
			<script>(function(d, s, id) {
			  var js, fjs = d.getElementsByTagName(s)[0];
			  if (d.getElementById(id)) return;
			  js = d.createElement(s); js.id = id;
			  js.src = "//connect.facebook.net/en_US/all.js#xfbml=1";
			  fjs.parentNode.insertBefore(js, fjs);
			}(document, 'script', 'facebook-jssdk'));</script>	<item>
		<title>Le roman d&#8217;aventures renouvelé</title>
		<link>http://www.mosiejczuk.pl/20110419/le-roman-daventures-renouvele/</link>
		<comments>http://www.mosiejczuk.pl/20110419/le-roman-daventures-renouvele/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 19 Apr 2011 17:07:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>mosiejczuk</dc:creator>
				<category><![CDATA[en français]]></category>
		<category><![CDATA[esej]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.mosiejczuk.pl/?p=1575</guid>
		<description><![CDATA[Le roman d’aventures dès son début était un des genres les plus méprisés par la critique littéraire. Il n’était considéré « haute culture » qu’avant la deuxième moitié du XXe siècle quand il cedait progressivement la popularité aux films d’aventures, produits notamment aux États-Unis. Ces productions tiraient beaucoup des grands romans de Stevenson, Dumas ou Verne, en [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align=center><a href="http://www.mosiejczuk.pl/20110419/le-roman-daventures-renouvele/"><img src="http://www.mosiejczuk.pl/wp-content/uploads/2011/04/uncharted-cover-art.png" alt="" title="uncharted-cover-art" width="450" height="200" class="alignnone size-full wp-image-1583" /></a></p>
<p></a>Le roman d’aventures dès son début était un des genres les plus méprisés par la critique littéraire. Il n’était considéré « haute culture » qu’avant la deuxième moitié du XXe siècle quand il cedait progressivement la popularité aux films d’aventures, produits notamment aux États-Unis. Ces productions tiraient beaucoup des grands romans de Stevenson, Dumas ou Verne, en ajoutant à l’histoire l’attractivité visuelle et sonore qui dépassait l’imagination d’un spectateur standard. Le temps passe, la technologie change : au XXIe siècle ce n’est plus le cinéma qui fournit au grand public les plus intenses émotions. Les jeux vidéos lient les avantages du cinéma à un niveau d’interaction inconnu. La série <i>Uncharted</i> est un bon exemple du renouvellement des anciens modèles littéraires et cinématographiques, tout dans l’esprit de <i>L’Île au trésor</i> ou de <i>Michel Strogoff</i>.<span id="more-1575"></span></p>
<h3>L’aventure</h3>
<p>Le roman d’aventures, pratiqué déjà dans l’Antiquité, est devenu très populaire au XIXe siècle. C’est le genre dont &#8222;l’objectif premier est de raconter des aventures&#8221; lesquelles sont définies par Jean-Yves Tadié comme &#8222;un bouleversement qui rend la mort possible&#8221;.</p>
<p>Un texte étant une suite d’événements où la psychologie joue un rôle secondaire, fait naître beaucoup de questions sur la réussite du héros principal qui doit faire face à beaucoup d’obstacles d’une intrigue assez compliquée. Les questions se multiplient, mais le lecteur sait qu’aucune ne restera sans réponse – l’explication de tout les mystères fait partie du genre, comme appel à l’identification du héros principal et la conscience qu’à la fin rien de mauvais ne peut lui arriver.</p>
<p>L’idéal est que la lecture d’un roman d’aventures soit ininterrompue. Les chapitres se terminent aux moments de la plus grande tension, avec un nouveau <i>cliffhanger</i> pour pousser le lecteur, plutôt masculin et jeune, à tourner la page. De plus, « l’aventure est liée au futur : on sait que, mais on ne sait pas quoi ». Le suspens est donc un des traits les plus importants du genre.</p>
<p>Les romans, souvent publiés en fauilleton, attiraient le grand-public sans être admirés par la critique professionnelle. On retrouve tout cela dans le cas du cinéma d’aventures et de certains jeux vidéo qui suivent les règles du genre, notamment dans la série <i>Uncharted</i>.</p>
<h3>L&#8217;aventure dans la culture vidéo</h3>
<p>Dans le monde du cinéma il est assez facile d’énumérer quelques productions d’aventures; la quadrologie <i>Indiana Jones</i>, et les séries <i>Le Trésor National</i> ou <i>Les Aventures de Flynn Carson</i> peuvent servir d’un bon exemple. Mais il y a beaucoup plus que cela, les racines étant déjà dans des séries américains <i>Matinées</i> des années 30. L’archétype d’un archéologue ou d’un aventurier à la quête d’un objet historique s’est bien inscrit dans la culture des États-Unis.</p>
<p>L’esprit aventurier s’est vite retrouvé aussi dans le monde des jeux vidéo. Eidos Interactive, un éditeur britannique a créé une toute entière franchise <i>Tomb Raider</i> avec Lara Croft, la plus célèbre héroïne virtuelle. Le jeu présente une archéologue anglaise qui traverse le globe en cherchant des artefacts mystérieux. Lara Croft est plus froide que ses analogues américains, mais au même temps elle semble être aussi plus masculine qu’eux. <i>Tomb Raider</i>, avec l’histoire mise à l’arrière-plan et une héroïne qui ne commet presque pas d’erreurs est assez loin du modèle des romans d’aventures du XIX siècle, mais il a certainement créé des fondements importants (culturels et économiques) pour les jeux à suivre.</p>
<p>La série <i>Uncharted</i>, avec son héros principal Nathan Drake et les aventures dans une île au trésor se trouve entre tout cela : entre les romans de Stevenson, Dumas et Verne, entre les films d’aventure américains et les jeux de plate-forme avec Lara Croft.</p>
<h3>Naughty dog</h3>
<p>En présentant les jeux <i>Uncharted</i> il faut d’abord mentionner le fait qu’ils ont été créé par une groupe de programmateurs et animateurs engagés dans le studio américain Naughty Dog sans un &#8222;metteur en scène&#8221;, &#8222;écrivain&#8221; ou &#8222;producteur&#8221; comme chef. Ne possédant pas d’hiérarchie ordinaire, le processus décisif est répandu sur plusieurs personnes, tous étants responsables du succès du jeu. Ce système est loin d’être standard dans le monde des jeux vidéos où les méthodes de production ressemblent souvent à ceux du monde cinématographique. Dans ce texte je parlerai donc des „créateurs” soit des „employés de Naughty Dog”, faute d’un auteur personnel.</p>
<p>Le studio Naughty Dog, ouvert en 1986 se spécialise dans les jeux de plates-formes, notamment pour les enfants. Ayant obtenu un grand succès avec la franchise <i>Crash Bandicoot</i> le studio a été acheté par Sony. Depuis, il ne produit que des jeux pour les consoles Playstation. <i>Uncharted: Drake’s Fortune</i> est leur début pour la console Playstation&nbsp;3.</p>
<h3>Uncharted</h3>
<p>La série <i>Uncharted</i> se compose des deux parties : <i>Uncharted: Drake’s Fortune</i> (publié en 2007) et <i>Uncharted 2: Among Thieves</i> (2009). Les deux titres, disponibles uniquement pour la console Sony Playstation 3, sont des très grands succès commerciaux, ayant vendu presque 8 million d’exemplaires. La date de sortie du troisième opus, <i>Uncharted 3: Drake’s Deception</i>, est prévue pour le 1er novembre 2011. Il sera possible de visionner le jeu en 3D.</p>
<p>Dans la première partie d’<i>Uncharted</i> Nathan Drake, avec son vieux ami Jack Sullivan, cherche le trésor d’El Dorado dans une île tropicale déserte. Dans la suite, il voyage beaucoup en essayant de trouver la pierre sacrée de Chintamani. Les deux parties d’<i>Uncharted</i> exploitent donc un des thèmes récurrents du roman d’aventures : la quête du trésor. Les créateurs admettent : „C’est d’abord le jeu d’exploration et de découverte. Il est un peu plus grand que nature et parle des héros qui sont souvent excentriques et surprenants.”</p>
<p>Pendant que la première partie d’<i>Uncharted</i> raconte une histoire linéaire (de façon chronologique), dans <i>Uncharted 2: Among Thieves</i> les créateurs ont utilisé plusieurs rétrospectives pour mettre les événements en perspective.</p>
<p>Le jeu à <i>Uncharted: Drake’s Fortune</i> et <i>Uncharted 2: Among Thieves</i> base sur trois piliers :</p>
<li>
mécanique de la traversée des plates-formes</li>
<li>
fusillades à action rapide</li>
<li>
close combat</li>
<p>Tout cela s’entrelace souvent avec les scènes cinématiques qui sont bien intégrées dans le jeu. Le moment du passage à une cinématique est d’habitude transparent pour le jouer. On a l’impression d’être toujours dans un film d’aventure interactif. Le sentiment de l’identification à l’héros principal est très fort.</p>
<p>L’affabulation reste linéaire dans le sens qu’il n’y a qu’un chemin possible de connaître la suite d’événements. L’interaction au niveau de narration se limite a deux situations possibles : une réussite à suivre le chemin prévu ou un échec (Nathan ou un de ses compagnons tombe mort et il faut répéter un fragment du chapitre).</p>
<p>Les cinématiques dans <i>Uncharted: Drake’s Fortune</i> durent plus qu’une heure, dans la suite – presque 90 minutes. Bien que la tradition d’insérer des scènes cinématiques dans un jeu soit longue, ce n’est que dans la génération actuelle des consoles vidéo que la technologie permet d’y présenter du vrai cinéma. Les visages des héros sont suffisamment détaillés qu’il est possible de lire les moindres nuances de leurs émotions. Les animateurs et programmateurs du studio Naughty Dog ont travaillé beaucoup sur la mécanique du corps humain, les détails de mouvement des muscles et notamment sur les yeux.</p>
<p>Un tel niveau du progrès technique a permis de joindre le jeu de plate-formes à une histoire engageante inspirée par les classiques du roman et du cinéma d’aventures. Les créateurs admettent qu’ils voulaient obtenir d’abord &#8222;une très bonne histoire&#8221; avec le &#8222;romantisme de raconter une conte&#8221; et l’effet que tout semble être plus grand que nature. Amy Hennig, une des créateurs d’Uncharted, admette :</p>
<blockquote><p>C’est grâce à cela qu’on a l’effet que les joueurs ne veulent pas déposer la manette : ils ont envie de voir ce qui arrivera ensuite. Ils se sont identifiés aux héros et leurs actions.</p></blockquote>
<p>Comme des romans (et contrairement aux productions cinématographiques), les jeux <i>Uncharted</i> se composent des chapitres, chacun de longueur variable (respectivement 22 et 26 chapitres) et dotés d’un titre court et descriptif, parfois amusant. Cette manière de composer l’œuvre ressemble beaucoup aux livres de Jules Verne, notamment à <i>Michel Strogoff</i>.</p>
<p>Les deux parties d’<i>Uncharted</i> ont remporté des grands succès :  ils ont reçu plusieurs récompenses pour le « meilleur jeu » et des moyennes de notes des critiques entre 89% et 96%. Ayant vendu presque 8 million d’exemplaires la franchise comprend un comic animée (Uncharted: Eye of Indra), un film en développement (produit par Columbia Pictures) et un roman d’aventures inspiré par les jeux (Uncharted: The Fourth Labyrinth écrit par Christopher Golden qui sera publié par Del Ray Books).</p>
<h3>Les héros</h3>
<p>Un trait commun à beaucoup d’œuvres d’aventures c’est certainement le personnage du héros principal : une personne ordinaire, faillible qui est forcé d’utiliser son ingéniosité et agilité pour sauver sa vie.</p>
<blockquote><p>Le vrai caractère se défini par des choix qu’on fait sous pression. C’est exactement cela que nous voulons obtenir avec Nathan [Drake]: jeter quelque chose sur lui qui lui mettra dans une situation extrêmement difficile et lui forcera d’être rusé et habile et ainsi il devient le héros de l’histoire.</p></blockquote>
<p>Les personnages peuvent faire des erreurs mais toujours rester héroïques. En fait, les défauts les rendent plus humains, plus faciles à s’identifier. Les créateurs d’<i>Uncharted</i> soulignent le fait que &#8222;l&#8217;une des caractéristiques de ce genre est que vous disposez d&#8217;un héros très identifiable qui est un sorte d’everyman&#8221;. Les animateurs ont cherché  à achever exactement le même effet : ils admettent que ce sont les imperfections de son mouvement qui le font vraisemblable.</p>
<p>L’important c’est aussi que les héros soient amusants et charmants – c’est vrai dans le cas de presque tout les personnages principales de la série, l’exception faite aux antagonistes qui sont dangereux (Lazarević dans <i>Uncharted 2</i>) ou très sérieux (Roman et Navarro dans <i>Uncharted 1</i>). L’humour est un des éléments les plus importants pour la série.</p>
<p>Comme Dumas dans plusieurs de ses romans, les créateurs d’<i>Uncharted</i> ont décidé de rendre les caractères immutables. Pour se concentrer sur une suite d’aventures, le lecteur doit avoir un point de repères. De plus, comme chez Stevenson (notamment dans <i>L’Île au trésor</i>), dans <i>Uncharted</i> il y a une foule de personnages épisodiques dont la majorité sera mort avant la fin de l’histoire. Il est facile de distinguer des vrais héros du chair à canon désigné être tué par Nathan Drake ou ses alliés. Ce qui rendre <i>Uncharted</i> et <i>L’Île au trésor</i> encore plus similaires c’est le fait que dans les deux œuvres les ennemies anonymes sont des pirates – bien que leur apparence a changé pendant une siècle, leur profession les rend presque nécessaires dans une histoire d’aventures.</p>
<h3>Les héroïnes</h3>
<p>Comme dans les livres de Robert Louis Stevenson, dans la série <i>Uncharted</i> il y a très peu de personnages féminins. Dans la première partie du jeu on ne rencontre qu’Elena, une jeune journaliste de télé qui fait un reportage sur Nathan Drake. Étant une femme assez mince de &#8222;beauté inconventionnelle&#8221; elle est intelligente, autosuffisante et très curieuse. Le personnage d’Elena est quelque chose de nouveau dans le genre – les gens de Naughty Dog savent qu’ils ont réussi à créer un « type nouveau » du héros féminin qui peut être un partenaire presque égal avec le héros principal, masculin. Pourtant, bien qu’on ressent immédiatement un sorte de chimie entre Elena et Drake, les créateurs n’abordent pas le thème de l’amour.</p>
<p>Tout change dans <i>Uncharted 2</i> où au cercle des héros principales s’ajoute Chloe Frazer, un aventurier en jupe (ou plutôt en pantalons collants). Une femme très attractive, dotée d’un accent étranger, elle est encore plus confiante et brave. Quand Chloe et Nathan rencontrent Elena la tension croît : „– Qui es-tu? – Je suis Elena, le modèle de l’an dernier.” <i>Uncharted 2: Among Thieves</i> est un exemple rare du jeu avec un thème récurrent de comédie romantique où le héros principal doit choisir entre deux femmes, chacune ayant une forte personnalité.</p>
<h3>Rapport à l&#8217;histoire</h3>
<p>Dans <i>Uncharted</i> on n’a pas besoin de dates : l’histoire est contemporaine mais elle ne base pas sur le réalisme du monde d’aujourd’hui. Au contraire, on prend du distance de nouvelles technologies et on se plonge dans l’aventure telle qu’elle était il y a longtemps.</p>
<p>Il est difficile de trouver dans les jeux des marques du XXIème siècle : un caméscope qu’Elena utilise au début de la première partie d’<i>Uncharted</i> est un signe le plus évident. Contrairement à une histoire d’espionnage il y a très peu de gadgets électroniques: les héros comptent d’abord sur leur ingéniosité, agilité et force physique. Même s’ils rencontrent des diverses véhicules – des 4&#215;4, des petits avions, trains, bateaux – ce sont presque toujours d’anciens modèles qui datent d’il y a au moins vingt ans.</p>
<p>Un train népalais joue un rôle important dans <i>Uncharted 2</i> se répétant plusieurs fois au cours de l’histoire. Bien que cela a peu en commun avec la réalité d’aujourd’hui, ce train ressemble beaucoup aux trains de la première moitié du XXème siècle ou par exemple à Orient Express. Jouer à <i>Uncharted</i> c’est s’isoler du monde contemporain. Bien que l’affabulation reste contemporaine, elle est plongée dans le passé, presque anachronique. C’est exactement le processus des auteurs de romans d’aventures :</p>
<blockquote><p>Raconter des aventures c’est refuser « la vapeur glaciale du siècle et le prosaïsme de l’époque », c’est « parler une langue qu’on ne parle plus. (&#8230;)Voilà pourquoi ma voix, écho du passé, est encore écoutée dans le présent, qui écoute si peu et si mal. »</p></blockquote>
<h3>Conclusion</h3>
<p>On ne sait pas si les grands auteurs des romans d’aventures seraient aujourd’hui des scénaristes des jeux vidéos. Ce qui est certain c’est qu’il y a beaucoup de similarités entre les œuvres de Stevenson ou de Verne et la série <i>Uncharted</i>. Les principes du genre ont été recréées et renouvelées pour le XXIème siècle et pour des nouveau moyens d’interaction entre une œuvre et un lecteur. Pourtant, l’esprit romancier est toujours là.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.mosiejczuk.pl/20110419/le-roman-daventures-renouvele/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	<div id="fb-root"></div>
			<script>(function(d, s, id) {
			  var js, fjs = d.getElementsByTagName(s)[0];
			  if (d.getElementById(id)) return;
			  js = d.createElement(s); js.id = id;
			  js.src = "//connect.facebook.net/en_US/all.js#xfbml=1";
			  fjs.parentNode.insertBefore(js, fjs);
			}(document, 'script', 'facebook-jssdk'));</script>	<item>
		<title>KinoRP: niewykorzystany potencjał</title>
		<link>http://www.mosiejczuk.pl/20110306/kinorp-niewykorzystany-potencjal/</link>
		<comments>http://www.mosiejczuk.pl/20110306/kinorp-niewykorzystany-potencjal/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 05 Mar 2011 22:54:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>mosiejczuk</dc:creator>
				<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[notka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.mosiejczuk.pl/?p=1530</guid>
		<description><![CDATA[KinoRP to program cyfrowej rekonstrukcji największych klasyków polskiej kinematografii. Stopniowo rozszerzany o kolejne tytuły objął już prawie 20 filmów, każdy z nich odnowiony w jakości 2K. Tymczasem okazuje się, że — przynajmniej na razie — program, który pochłonął niemałe środki finansowe nie przyczyni się znacznie do uzupełnienia braków w dziale z polskimi filmami w mediatekach.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align=center><img src="http://www.mosiejczuk.pl/wp-content/uploads/2011/03/kinorp.png" alt="" title="kinorp" width="450" height="184" class="alignleft size-full wp-image-1536" /></p>
<p><a href="http://www.kinorp.pl/">KinoRP</a> to program cyfrowej rekonstrukcji największych klasyków polskiej kinematografii. Stopniowo rozszerzany o kolejne tytuły objął już prawie 20 filmów, każdy z nich odnowiony w jakości <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/2K_resolution">2K</a> (w tym samym formacie postprodukowany był ostatnio <a href="http://www.filmweb.pl/film/Autor+Widmo-2010-463952">Autor widmo</a> Romana Polańskiego). Nie ukrywam, że wiązałem z tym projektem wielkie nadzieje: niektóre z odnowionych filmów miałem obejrzeć po raz pierwszy. Tymczasem okazuje się, że — przynajmniej na razie — program, który pochłonął niemałe środki finansowe nie przyczyni się znacznie do uzupełnienia braków w dziale z polskimi filmami w mediatekach.<span id="more-1530"></span></p>
<p>Od kilku lat mam okazję czytać artykuły o rekonstrukcji kolejnych tytułów: wywiady z pracownikami laboratorium, operatorami obrazu zaproszonymi do nadzoru rekonstrukcji, wreszcie organizatorami całego przedsięwzięcia. Co jakiś czas pojawiają się w prasie wiadomości o ukończeniu digitalizacji kolejnego tytułu, zazwyczaj połączone z prezentacją filmu na zamkniętym pokazie.</p>
<p>Nie mam zastrzeżeń do samej rekonstrukcji. Z tego, co miałem okazję zobaczyć na własne oczy obraz jest najwyższej jakości, odnawiany zawsze w oryginalnych proporcjach boków i pozbawiony wszelkich zabrudzeń i przebarwień.</p>
<p>To, co woła jednak o pomstę do nieba to sposób rozpowszechniania tych zrekonstruowanych dzieł. Wspomniałem już o zamkniętych pokazach; zazwyczaj towarzyszyły im pojedyncze premierowe projekcje w warszawskim Multikinie lub należącym do <a href="http://www.pisf.pl">PISF-u</a> kinie Kultura oraz nieliczne prezentacje festiwalowe, np. na <a href="http://www.pluscamerimage.pl/">Camerimage</a>. Żaden z odnowionych filmów nie wszedł ponownie do normalnej dystrybucji kinowej, nawet w mocno ograniczonym zakresie.<br />
Co z kinem domowym? Niedługo po wystartowaniu programu na Blu-ray ukazały się trzy tytuły wydane przez firmę <a href="http://pro-motion.eu/">Pro-motion</a> (<a href='http://merlin.pl/Popiol-i-diament_Andrzej-Wajda/browse/product/2,764031.html'>Popiół i diament</a>, <a href="http://merlin.pl/Pociag_Jerzy-Kawalerowicz/browse/product/2,764027.html">Pociąg</a> i <a href="http://merlin.pl/Austeria_Jerzy-Kawalerowicz/browse/product/2,764024.html">Austeria</a>), rok później w rocznicę bitwy pod Grunwaldem do Gazety Wyborczej dołączono zrekonstruowany film <a href="http://allegro.pl/krzyzacy-rekonstrukcja-cyfrowa-premiera-nowe-2-dvd-i1490259032.html">Krzyżacy</a> (na dwóch jednowarstwowych płytach). Jak do dziś nic więcej.</p>
<p>Dziś z kolei dzięki wydawnictwu <a href="http://www.agora.pl/">Agora</a> w Empikach pojawi się pierwszy tom kolekcji <a href="http://kulturalnysklep.pl/MPK/prcl/kolekcja--mistrzowie-polskiego-kina-.html">Mistrzowie polskiego kina</a>: serii twardo oprawionych broszurek wzbogaconych o płyty DVD ze zrekonstruowanymi w ramach programu KinoRP filmami, które co tydzień będą ukazywać się jako książkowy (sic!) dodatek do <a href="http://www.wyborcza.pl">Gazety Wyborczej</a>.</p>
<p>Jest to proceder który trwa w naszym kraju już od kilku lat, nikt jednak nie zdecydował się jeszcze szerzej go opisać, być może ze względu na &#8222;małą szkodliwość społeczną&#8221;. W przypadku narodowego programu cyfryzacji klasyki filmowej boli on jednak zdecydowanie bardziej niż przy <a href="http://www.filmweb.pl/film/Kochaj+i+tańcz-2009-466314">Kochaj i tańcz</a> czy <a href="http://www.filmweb.pl/film/Królik+po+berlińsku-2009-508355">Króliku po berlińsku</a>. Doczekawszy się wreszcie należytej rekonstrukcji klasyki polskiego kina w salonach kulturalnych leżeć będą w dziale z książkami lub, co gorsza, z prasą.</p>
<p>Źródła tego fenomenu leżą oczywiście w finansach: wydawcy (przede wszystkim firma Agora, choć tym śladem poszły już i inne firmy) korzystają z ulgi od podatku VAT jaka przysługuje przy sprzedaży książek: zamiast wliczać w cenę 23% VAT nie wlicza się go wcale, niedługo będzie to zaś zaledwie 5%. To, co pozostaje zgodne z literą prawa (filmom towarzyszą kilkustronicowe broszurki zawierające sylwetki twórców) w praktyce nie jest niczym innym jak oszustwem podatkowym.</p>
<p>Szkoda, że klasyka polskiego kina, rekonstruowana pod patronatem <a href="http://www.pisf.pl">PISF</a> doczekała się tylko takich wydań. O kolejnych pozycjach na Blu-ray czy jakichkolwiek otwartych pokazach kinowych możemy pomarzyć. O ile dzięki współpracy z Gazetą Wyborczą uda się zapewne dotrzeć z produkcjami do w miarę szerokiej publiczności (dystrybucja w kioskach na terenie całego kraju), to jednak wszystko odbywa się z pominięciem  prawa i  ze znacznym uszczerbkiem dla prestiżu samych dzieł. Działania Agory to psucie lokalnego rynku wydawniczego: stosują pół-legalne zabiegi, przyzwyczajają odbiorców do dystrybucji innymi kanałami (sprzedaż w kioskach a nie w sklepach z filmami), de facto nie dają szansy na wznowienie wydań (za kilka miesięcy niektóre tytułu dostępne będą już tylko z drugiej ręki) i wreszcie skazują klientów na dużo gorszą od <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/2K_resolution">2K</a> jakość płyt <a href="http://www.mosiejczuk.pl/?p=861">DVD</a>, pomijając wydawnictwa <a href="http://www.mosiejczuk.pl/?p=861">Blu-ray</a> z myślą o których rozpoczynano cały proces rekonstrukcji.</p>
<p>Wielka szkoda, że zezwolił na to zarząd wspieranego m.in. przez <a href="http://www.pisf.pl">PISF</a> czy <a href="http://www.fn.org.pl/">Filmotekę Narodową</a> projektu <a href="http://www.kinorp.pl">KinoRP</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.mosiejczuk.pl/20110306/kinorp-niewykorzystany-potencjal/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>16</slash:comments>
		</item>
	<div id="fb-root"></div>
			<script>(function(d, s, id) {
			  var js, fjs = d.getElementsByTagName(s)[0];
			  if (d.getElementById(id)) return;
			  js = d.createElement(s); js.id = id;
			  js.src = "//connect.facebook.net/en_US/all.js#xfbml=1";
			  fjs.parentNode.insertBefore(js, fjs);
			}(document, 'script', 'facebook-jssdk'));</script>	<item>
		<title>Les personnages masculins dans « Madame Bovary »</title>
		<link>http://www.mosiejczuk.pl/20110124/les-personnages-masculins-dans-%c2%ab-madame-bovary%c2%a0%c2%bb/</link>
		<comments>http://www.mosiejczuk.pl/20110124/les-personnages-masculins-dans-%c2%ab-madame-bovary%c2%a0%c2%bb/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 24 Jan 2011 09:15:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>mosiejczuk</dc:creator>
				<category><![CDATA[analyse]]></category>
		<category><![CDATA[en français]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.mosiejczuk.pl/?p=1505</guid>
		<description><![CDATA[En dépit du titre, le début et la fin de Madame Bovary portent sur le mari, Charles Bovary. Bien que sa femme, Emma, née Roualt, soit le caractère principal, c’est Charles que le lecteur connaît premièrement et suit ses pas jusqu’à la dernière page du roman. On s’en souvient à chaque fois qu’on évoque la [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align=center><a href=http://www.mosiejczuk.pl/?p=1505><img src="http://www.mosiejczuk.pl/wp-content/uploads/2011/01/bovary.png" alt="" title="bovary" width="450" height="219" class="alignleft size-full wp-image-1508" /></a></p>
<p>En dépit du titre, le début et la fin de <i>Madame Bovary</i> portent sur le mari, Charles Bovary. Bien que sa femme, Emma, née Roualt, soit le caractère principal, c’est Charles que le lecteur connaît premièrement et suit ses pas jusqu’à la dernière page du roman. On s’en souvient à chaque fois qu’on évoque la personne même de Madame Bovary – en fait, il lui a donné son nom de famille. Puisque il l&#8217;avait dominée de cette façon, on garde dans notre conscience qu’Emma est mariée et que son époux est, quelque part, trahi par sa femme. Il est évident que ce système de marquer l’appartenance d’une femme à son mari ne marche plus : il n’a pas retenu Emma de l’adultère. C’est ce changement qui est un des sujets de <i>Madame Bovary</i> : l’affaiblissement du pouvoir masculin sur les femmes.<span id="more-1505"></span></p>
<p>Gustave Flaubert, en écrivant son œuvre, n’a pas oublié d’y insérer une multitude de personnages masculins. Ces hommes, étant liés à Emma Bovary de différentes façons, influencent sa vie, mais aussi restent influencés par sa beauté sublime et le désir romantique d’aimer et d’être aimée. L’auteur, un homme lui-même, a fait un grand travail de présenter tant de caractères d’une manière si complète et vraisemblable. Il leur a rendu justice en les décrivant objectivement, sans préjugés, mais aussi sans purifier leurs motifs.</p>
<p>Le plus important de tous les personnages masculins du roman, le « mari de Madame Bovary », Charles, est présenté comme un homme honnête qui travaille durement pour gagner sa vie, mais qui n’a pas d’ambitions. Une qualité jugée négative par Emma, s’avère une vertu vu la stabilité de ses émotions . Ne sachant pas danser et n’étant pas intéressé aux grands bals il devenait actif seulement au cas de danger . Emma est très vite devenue ennuyée par cette attitude : elle voulait rompre avec la monotonie de la vie quotidienne et elle cherchait un amant dont elle pourrait être fière. </p>
<p>Un autre personnage, Rodolphe Boulanger, est d’un type complètement différent. Il est assez riche et il utilise sa position pour être un coureur de jupons. Il choisit Madame Bovary pour sa victime suivante et il fait tout pour atteindre son but. Rodolphe la séduit assez vite et profite d’un tel engagement. Même s’il devient très tôt ennuyé par la soumission totale d’Emma, longtemps il n’en fait rien – il ment à Emma qu’il l’aime. </p>
<p>Puis, Emma a une affaire avec Léon Dupuis, un étudiant en droit qui, après être revenu de Paris, habite à Rouen. Une relation d’abord platonique, à la suite d’une séparation de trois ans devient un adultère. Le jeune clerc, quoiqu&#8217;intelligent et bien élevé, est dominé par la femme plus âgée . Son caractère humble et passif le rendent soumis aux sentiments de sa maîtraisse.</p>
<p>Une chose normale au XIXe siècle qui peut choquer un lecteur moderne : souvent le sexe féminin dans l’œuvre n’est référé qu’avec  deux mots – <i>le sexe</i> . Ce qui reste dans le sous-entendu c’est l’opposition entre le sexe fort et <i>le sexe beau</i> ou <i>le sexe tout simplement</i>. Un tel point de vue semble être discriminant, mais en réalité il crée un système entier d’attentes entre les femmes. Emma Bovary a aussi dans la tête l’image d’un <i>mâle</i> qui ne ressemble point à son mari Charles. C’est sa vision des hommes qui la pousse au monde de l&#8217;adultère, du mensonge et du crédit :</p>
<blockquote><p>Un homme, au contraire, ne devait-il pas, tout connaître, exceller en des activités multiples, vous initier aux énergies de la passion, aux raffinements de la vie, à tous les mystères ? Mais il n’enseignait rien, celui-là, ne savait rien, ne souhaitait rien. Il la croyait heureuse ; et elle lui en voulait de ce calme si bien assis, de cette pesanteur sereine, du bonheur même qu’elle lui donnait. </p></blockquote>
<p>Bien que les caractères masculins soient de diverses natures, ils sont tous unis par une sorte d’incompétence, d’incapacité d’agir ou de prendre une décision dans une situation difficile. Ce qui est assez évident au cas de Charles vu son caractère passif se montre plus sublime avec Léon et Rodolphe : à un certain moment les deux voulaient rompre leur affaire avec Emma, mais aucun n’a eu le courage de le faire dans une conversation tête-à-tête. Ils ont prolongé les engagements comme des opportunistes, profitant des rencontres avec une belle femme. Rodolphe s’est finalement décidé à lui envoyer une lettre après avoir fui sans dire un mot. Mais même juste avant d’écrire la lettre de séparation il avait des doutes :</p>
<blockquote><p>– Quel imbécile je suis ! fit-il en jurant épouvantablement. N&#8217;importe, c&#8217;était une jolie maîtresse !<br />
	Et, aussitôt, la beauté d&#8217;Emma, avec tous les plaisirs de cet amour, lui réapparurent. D&#8217;abord il s&#8217;attendrit, puis il se révolta contre elle.<br />
	– Car enfin, exclamait-il en gesticulant, je ne peux pas m&#8217;expatrier, avoir la charge d&#8217;une enfant.<br />
	Il se disait ces choses pour s&#8217;affermir davantage. </p></blockquote>
<p>Léon, par contre, ne s’est jamais décidé à être honnête, à informer Emma de l’affaiblissement de ses émotions ni à confronter leurs pensées. Il a préféré tout simplement disparaître dans un moment où son aide pouvait sauver la vie d’Emma. Les personnages masculins dans <i>Madame Bovary</i> ce sont des hommes à qui il est beaucoup plus facile de dire « je t’aime » que « je ne t’aime plus ». Ils rompent donc avec le stéréotype d’un mâle fort et insensible : ils deviennent plus féminins.</p>
<p>Pour que l’image des personnages masculins dans <i>Madame Bovary</i> soit complète il faut aussi mentionner quelques héros du second plan : Monsieur Homais et Monsieur Lheureux. Le premier, un pharmacien ambitieux et sans scrupules prétendant une amitié pour gagner du profit, l’autre, un usurier qui, en faisant des calculs froids, n’hésite pas de détruire la vie d’autrui. En fait, seulement eux ont de la chance et arrivent à leur but vers la fin du roman. Leurs méthodes se sont avérées efficaces. </p>
<p>Ayant analysé <em>Madame Bovary</em>, on peut constater que les hommes ont soit « une lâcheté naturelle qui caractérise le sexe fort » soit une passivité jugée féminine. Il est donc facile de constater que <i>le sexe fort</i> est capable de détruire des vies dans des domaines professionnels ou financiers. Pourtant, dans des relations avec <i>le sexe tout simplement</i> il n’est que <i>le sexe opportun</i>, ou bien, <i>faible</i>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.mosiejczuk.pl/20110124/les-personnages-masculins-dans-%c2%ab-madame-bovary%c2%a0%c2%bb/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

